„Euphoria”: rue w grozie śmierci? szokujący finał odcinka numer 5
Ostatni odcinek „Euphoria” pozostawił widzów w osłupieniu, a los Rue (Zendaya) zawisł na włosku. Czy młoda bohaterka padnie ofiarą spisku, czy też uda jej się przechytrzyć przeciwników? Scenariusz, który rozwinął się na naszych oczach, jest bardziej pokręcony i niepokojący niż cokolwiek, co widzieliśmy do tej pory.

Zaczęło się niewinnie, skończyło w grobie
Początkowo, infiltracja Rue w organizację Laurie (Martha Kelly) przebiegała zgodnie z planem. Niestety, jej działania szybko wzbudziły podejrzenia Alamo (Adewale Akinnuoye-Agbaje), co doprowadziło do dramatycznej konfrontacji w dinerze. Alamo, zamiast skupić się na Rue jako na zagrożeniu dla swojej organizacji, skupił się na wykorzystaniu jej w swoich celach, jednocześnie manipulując Maddy (Alexa Demie) i oferując jej kuszącą współpracę w zakresie OnlyFans. Decyzja Maddy, by pozostać z Alamo, zamiast ruszyć na pomoc Rue, rodzi pytania o jej instynkt przetrwania – czy to dowód na silną wolę, czy też oznaka zagubienia?
Scenariusz, który Alamo przygotował dla Rue, był zaskakująco nietypowy. Zamiast standardowego groźby zastrzelenia lub zakopania żywcem, nakazał jej wykopać własny grób. To, co nastąpiło później, przeszło najśmielsze oczekiwania. Po zakończeniu kopania, Rue została zakopana do szyi, a Alamo, niczym szalony rycerz, pojawił się na koniu, wymachując zawodowo używaną pałką do polo w kierunku jej odsłoniętej głowy. Czy to koniec Rue?
Wielu fanów zastawia się, czy Sam Levinson, twórca serialu, zdecyduje się na tak drastyczne posunięcie w połowie finałowego sezonu. Z jednej strony, Levinson jest znany z nieprzewidywalnych wyborów fabularnych. Z drugiej jednak strony, tak niski punkt w historii bohatera zazwyczaj zapowiada happy end. Brak Rue w zapowiedzi kolejnego odcinka tylko potęguje spekulacje. Widzimy Cassie, Lexi, Jules i Maddy, które nie zachowują się tak, jakby ich przyjaciółka zginęła. Czy to dobry znak?
Pamiętajmy o zasadzie z „Gry o Tron”: Rue nie jest martwa, dopóki nie zobaczymy jej ciała. Fakt, że nie dokończyła czytania Biblii, a ostatni odcinek nosi tytuł „W Boga ufamy”, dodaje kolejną warstwę interpretacji. Choć los Rue jest niepewny, to jej śmierć w tym momencie wydaje się mało prawdopodobna. Wszyscy główni bohaterowie „Euphoria” znajdują się w pułapkach – od długu wobec przestępców, jak Rue i Nate (Jacob Elordi), po ograniczenia kariery, które dotykają Cassie i Jules. Czy ktokolwiek z nich przeżyje?
Na chwilę obecną, Cassie wydaje się być najbardziej oderwana od rzeczywistości, a jej urojenia mogą okazać się jej zbawieniem. Ale czy to ona jest jedyną, która żyje w jakiejś formie normalności? Odpowiedź na to pytanie poznamy w ciągu najbliższych trzech odcinków.