Royal pop: szwajcarski szaleństwo, które podbija rynek (i ceny)

Kolekcja Royal Pop, owoc współpracy Audemars Piguet i Swatch, wywołała prawdziwe tornado na rynku zegarków. Nie tylko kolejny gadżet, ale manifest modowy, który sprowokował długie kolejki, frenetyczne licytacje i lawinę kontrowersji. I to wszystko, choć produkt odbiega od oczekiwań – zamiast przystępnego cenowo zegarka na nadgarstek, dostaliśmy model do zawieszenia na szyi.

Design inspirowany pop-artem i szaleństwem lat 80.

Dostępnych jest osiem wariantów, każdy nawiązujący do estetyki legendarnej kolekcji Swatch z lat 80. i odwołujący się do słynnego dzieła Andy’ego Warhola, „Shot Sage Blue Marilyn” z 1964 roku. Prezentowane w sklepach w szklanych gablotach, przypominają prawdziwe dzieła sztuki. Ale, co istotne, nie są jedynie ozdobą – kryją w sobie szwajcarską precyzję i zaskakujące innowacje.

Poziom wykonania zaskakuje, szczególnie biorąc pod uwagę cenę. Charakterystyczna, ośmiokątna luneta, będąca znakiem rozpoznawczym Royal Oak, została wykonana z bioceramiki – materiału specjalności Swatch. Każdy element lunety to oddzielna część, precyzyjnie przyklejona, a nie jedynie element dekoracyjny. Krawędzie heksagonalne i nacięcia posiadają ostre krawędzie, co podkreśla dbałość o szczegóły. Tarcza „Petite Tapisserie”, kolejna ikona Royal Oak, również zachwyca swoim kunsztem. Granulowane kwadraty i koncentryczne rowki – wszystko wykonane z najwyższą starannością.

Zauważą tego również miłośnicy zegarmistrzostwa – kryształ szafirowe z powłoką antyrefleksyjną zarówno na szkle, jak i na dekielku to nawiązanie do współpracy Swatch z Blancpain, co świadczy o wysokim standardzie.

Choć model wyposażony jest w karabińczyk do zawieszenia, który można łatwo odczepić, dodatkowe smyczki o różnej długości są dostępne wyłącznie online. Dostępny również jest stojak, pozwalający na wykorzystanie zegarka jako elementu dekoracyjnego na biurku – również tylko online. Pytanie brzmi: gdzie najlepiej go nosić? Obecne trendy sugerują użycie jako zawieszki do torby, choć równie dobrze można go zauważyć przewleczonego przez pętle paska.

W świecie mody trwa prawdziwy wyścig zbrojeń – projektanci tworzą niezliczone rodzaje pasków, które idealnie komponują się z Royal Pop.

Innowacyjny mechanizm i zaskakująca strategia marketingowa

Innowacyjny mechanizm i zaskakująca strategia marketingowa

Kolejnym zaskoczeniem jest zastosowanie nowego, ręcznie nakręcanego mechanizmu „Sistem51”. Już w 2013 roku, z okazji 30. rocznicy powstania Swatch, zaprezentowano automatyczny mechanizm składający się z 51 części. Teraz, mamy jego wersję ręczną. Wyposażony w sprężynę Nivachron, opracowaną we współpracy z Audemars Piguet i oferująca rezerwę chodu wynoszącą 90 godzin, ten mechanizm to prawdziwy majstersztyk.

Przez otwory w bębenku sprężyny można podziwiać jej pracę, która jednocześnie służy jako wskaźnik rezerwy chodu. Na dekielku z kryształu szafirowego, ozdobionym logo w czcionce nawiązującej do Royal Oak, można podziwiać szczegóły nowego mechanizmu.

Strategia marketingowa, stopniowe ujawnianie informacji od początku kwietnia, była mistrzowskim posunięciem. Fani spekulowali, wymieniając się prognozami i przeciekami w mediach społecznościowych. Na dzień premiery ustawili się w długich kolejkach. Kontrowersje były nieuniknione, ale wpływ na rynek jest niezaprzeczalny.

Ceny na rynku wtórnym osiągają już tysiące dolarów, pomimo ceny detalicznej oscylującej w granicach 400–420 dolarów. To dowód na to, że Royal Pop to nie tylko zegarek, ale przede wszystkim inwestycja i symbol statusu.