Meta otwiera flagowy sklep na piątej alei – czy to początek nowej ery?
Mark Zuckerberg, zaledwie miesiąc po zaskakującym debiucie na pokazach mody w Mediolanie, ponownie wkracza na salony modowe – tym razem w sposób znacznie bardziej trwały. Meta, firma stojąca za Facebookiem i Instagramem, wynajęła imponującą, pięciopiętrową kamienicę o powierzchni 15 000 stóp kwadratowych na prestiżowej Piątej Alei w Nowym Jorku. Lokalizacja pomiędzy Gucci, Pradą, Louis Vuittonem i Dior’em sugeruje ambitną strategię: pozycjonowanie się wśród marek, które, jak twierdzi Meta, „definiują kulturę”.
Nowy rozdział w strategii detalicznej
Choć firma już od listopada ubiegłego roku zajmuje tę przestrzeń jako tymczasowy pop-up store, nowy, dziesięcioletni kontrakt to sygnał poważnych ambicji. Meta Lab LA, otwarty w październiku ubiegłego roku, pozostaje pierwszym, a teraz drugim, permanentnym flagship store’em. Matt Jacobson, wiceprezes i dyrektor kreatywny Meta ds. urządzeń noszonych, wyjaśnia, że firma planuje podwoić swoją obecność w detalicznym segmencie już w 2026 roku, tworząc wokół marki i jej inteligentnych okularów „aspiracyjną wartość”.
“To nie są tylko miejsca do sprzedaży okularów. To przestrzenie do celebracji społeczności, kreatywności i ekspresji”, podkreśla Jacobson. Jak dodaje, firma planuje otworzyć od ośmiu do dziesięciu nowych sklepów w tym roku, począwszy od Stanów Zjednoczonych, a następnie rozszerzając działalność na rynki międzynarodowe. Meta szybko wdraża koncepcję „doświadczalnego handlu”, wykraczającą poza samą sprzedaż produktu.

Technologia uczy się od mody
Decyzja Mety to część szerszego trendu – firmy technologiczne, które przez lata zdominowały przestrzeń cyfrową, coraz częściej poszukują sposobu na budowanie relacji z konsumentami w świecie rzeczywistym. W obliczu rosnącej konkurencji i komodyfikacji sprzętu technologicznego, marki zdają sobie sprawę, że różnicowanie się od konkurencji wymaga odejścia od tradycyjnego marketingu produktu i skupienia się na budowaniu światotwórczej narracji. Ted Wallace-Williams, dyrektor kreatywny ds. technologii w R/GA, zauważa, że “technologie zaczerpują pomysły od mody, ponieważ Moda zawsze pisała podręcznik sprzedaży tożsamości, a nie tylko użyteczności”.
Kiedy każdy model językowy potrafi streszczać e-maile, a każdy smartfon robi świetne zdjęcia, sam produkt przestaje być głównym czynnikiem decydującym o wyborze. To znaczenie, jakie przypisujemy danej marce, staje się kluczowe. Jak dodaje Wallace-Williams,